Remonty i rozbudowy domów pod Częstochową. Cztery etapy zamiast sześciu.
Dom, który już stoi, też da się zrobić porządnie. Remont bywa trudniejszy od budowy od zera, bo pod tynkiem zawsze jest niespodzianka. Pracujemy przy nim tak samo: etap, odbiór, dopiero potem faktura.

Na pustej działce nic cię nie zaskoczy.
Przy nowym domu wszystko jest policzone przed pierwszym wykopem. Przy remoncie połowa odpowiedzi siedzi w ścianie i wychodzi dopiero wtedy, gdy się ją skuje.
Dlatego przy remontach najczęściej dochodzi do awantury o pieniądze. Nie dlatego, że ktoś chciał oszukać — dlatego, że wycena powstała, zanim ktokolwiek zobaczył, co jest pod spodem.
My zaczynamy inaczej: od obejrzenia domu i spisania, czego nie wiadomo. To lista, nie kosztorys. Dopiero na jej podstawie ustalamy, co robimy odkrywkowo, a co da się wycenić od razu.

Trzy rodzaje robót.
Wymiana instalacji, tynki, wylewki, podłogi, łazienki, kuchnia. Zakres jak przy wykończeniu nowego domu, tylko z etapem rozbiórkowym na początku i z niespodziankami po drodze.
Dostawienie części domu, zabudowa tarasu, adaptacja poddasza. Wymaga projektu i najczęściej pozwolenia. To jest ta część, w której trzeba zacząć od papierów, nie od młotka.
Wymiana elektryki i hydrauliki, ogrzewanie podłogowe zamiast grzejników, nowe źródło ciepła. Najczęstszy powód, dla którego remont w ogóle się zaczyna.

Powiemy od razu, jeśli to nie dla nas.
Firma, która bierze wszystko, przy niczym nie jest dobra. Wolimy odmówić na pierwszym telefonie niż wejść i utknąć.
- 01Pojedyncze drobne prace
Przełożenie jednej płytki, malowanie pokoju, wymiana jednego grzejnika. To robota dla ekipy z sąsiedztwa i tam będzie tańsza. My mamy sens tam, gdzie jest harmonogram i kilka ekip do zgrania.
- 02Robota bez dostępu do domu
Remont z zamieszkanym domem i jednym wolnym pokojem to inny zawód. Da się, ale trwa dwa razy dłużej i trzeba to powiedzieć na starcie, a nie w połowie.
- 03Wejście po kimś, kto zniknął
Bierzemy takie zlecenia, ale zawsze zaczynamy od odkrywki i od spisania, co jest źle zrobione. Nie podpisujemy się pod cudzą warstwą, której nie widzieliśmy. I to jest w interesie obu stron.

Cztery etapy zamiast sześciu.
Remont ma krótszą drabinę niż budowa, ale zasada zostaje ta sama: płacisz po podpisanym odbiorze etapu, nie przed.

Wybierasz je piętnaście minut od swojego domu.
Przy remoncie wybór materiałów jest trudniejszy niż przy nowym domu, bo trzeba je dobrać do tego, co zostaje. Kolor podłogi do istniejących drzwi. Płytkę do wanny, która nie wychodzi.
To jest dokładnie ta sytuacja, w której zdjęcie w katalogu nic nie da. Ekspozycja przy Akacjowej jest po to, żeby przyłożyć próbkę do próbki — Centrum wyposażenia wnętrz.
Nazwy i grubości materiałów idą do załącznika umowy tak samo jak przy budowie. Zamiana tylko za twoją pisemną zgodą.
To, o co pytają najczęściej.
Czy da się wycenić remont bez oglądania domu?
Nie da się uczciwie. Można podać liczbę, która brzmi dobrze przez telefon i rozjeżdża się w trzecim tygodniu. I to jest najczęstszy początek awantury o pieniądze przy remontach. Dlatego zaczynamy od oględzin, a nie od kwoty.
Czy muszę się wyprowadzić?
Przy remoncie całego domu z wymianą instalacji — praktycznie tak, bo przez kilka tygodni nie ma wody, prądu w części obwodów i są pyły. Przy pracach na jednej kondygnacji albo przy rozbudowie zwykle nie. Powiemy to na oględzinach, zanim podpiszesz.
Rozbudowa wymaga pozwolenia?
Najczęściej tak, a czasem wystarczy zgłoszenie — zależy od tego, co i o ile dobudowujesz oraz co mówi plan miejscowy albo warunki zabudowy dla twojej działki. To pierwsza rzecz, którą sprawdzamy, i pierwsza, która potrafi przesunąć termin. Więcej: kto załatwia formalności.
Czy przy remoncie też jest ogrzewanie podłogowe?
Da się, ale trzeba policzyć wysokości. Podłogówka z wylewką podnosi poziom podłogi o kilka centymetrów, więc zmieniają się progi, drzwi i czasem stopnie. Przy niskich pomieszczeniach bywa to argument przeciw — jak działa podłogówka.
Ile to trwa?
Krócej niż budowa, ale nie da się podać liczby przed oględzinami. Tygodni, których nie da się skrócić, jest tyle samo co przy nowym domu: tynk schnie swoje, a wylewka wygrzewa się swoje — rozpisane tutaj.

Trzy pytania i numer.
Napisz, gdzie leży działka. Odpiszemy, co da się na niej dziś postawić i o co zapytać w urzędzie. Bezpłatnie i bez umowy.
ul. Akacjowa 2/4, 42-233 Wola Hankowska
Pon–Pt 8:00–18:00 · Sob 8:00–13:00
centrum@luxbuddesign.pl
Zacznij od oględzin.
Napisz, co to za dom i co chcesz z nim zrobić. Przyjedziemy obejrzeć i zostawimy kartkę z listą tego, co widać i czego jeszcze nie wiadomo — bez opłaty i bez umowy.