Jak wygląda budowa domu: sprawdzasz każdy etap, zanim zapłacisz.
Sześć etapów, przy każdym lista kontrolna. Pieniądze wychodzą dopiero po podpisanym protokole. Lista stoi tutaj, zanim podpiszesz umowę.

Sześć etapów.
Do dwunastu miesięcy — od pustej działki do dnia, w którym wnosisz meble. Tyle zakładamy przy domu o typowej wielkości i zakresie. Niżej widać, na co te miesiące schodzą.
O fundamencie nie decyduje nasz cennik, tylko twoja działka. Dlatego pierwszy przyjeżdża geolog. Potem przechodzimy dom pokój po pokoju: gdzie stanie pralka, gdzie wyjdzie woda do ogrodu, ile ma być przepustów pod kable i rury. Beton niczego nie oddaje, więc rysunek przejść instalacyjnych podpisujesz, zanim ktokolwiek zamówi gruszkę. Sama płyta zamyka się w dniach.
Bryła rośnie i pierwszy raz widzisz ją w skali: okno kuchenne, na które patrzyłeś dotąd na rzucie, jest wielkości okna. Metry rozstrzygamy wcześniej, na papierze. Bo najczęstsze zdanie ludzi po latach mieszkania brzmi „wybudowałbym mniejszy dom”.
Od tego momentu pogoda przestaje przeszkadzać. Wcześniej przeszkadza bardzo: drewniana konstrukcja dachu, która stoi tygodniami odkryta, traci impregnat, a deszcz wchodzi w mury. Dlatego dach i stolarka to u nas jeden etap.
Elektryka, woda, kanalizacja i pętle ogrzewania podłogowego. To o tym etapie mówimy „najdroższa warstwa jest niewidoczna”. W ścianie nie ma ani jednego połączenia — do każdego punktu poboru idzie osobna nitka z rozdzielacza. Zanim cokolwiek zniknie pod wylewką, instalacja idzie pod ciśnienie, a próbę robimy też na gorąco.
Tynki, wylewki, podłogi, drzwi, płytki. Etap piąty. Tu wchodzi Lux-Bud Design, ten sam adres, pod który możesz przyjechać dziś. Etap najdłuższy i najmniej efektowny: tynk cementowo-wapienny schnie około 28 dni, przed malowaniem czeka się kolejne trzy–cztery tygodnie, a wygrzewanie wylewki zaczyna się najwcześniej 21 dni po jej wylaniu. Tych tygodni nie da się skrócić i są policzone w harmonogramie.
Przechodzimy dom pomieszczenie po pomieszczeniu, z listą w ręku. Uwagi trafiają do protokołu razem z datą usunięcia i z nazwiskiem osoby, która ma je usunąć. Z kluczami dostajesz teczkę z dokumentami i dziennik budowy — ten drugi jest twój, nie nasz.

Co oglądasz, zanim zapłacisz.
Odbiór ma formę kartki z ponumerowanymi pozycjami. Przechodzisz je po kolei na budowie. Podpisują dwie osoby: ty albo ktoś, kogo upoważnisz, i osoba prowadząca budowę z naszej strony. Uwaga trafia do protokołu razem z datą usunięcia i nazwiskiem tego, kto ma ją usunąć. Bez podpisu nie ma faktury za ten etap, a sporny etap nie zatrzymuje reszty budowy.
Badanie geotechniczne na papierze i wniosek, który z niego wyszedł · rodzaj i grubość izolacji pod płytą zgodne z załącznikiem do umowy, czyli nazwa i parametr zamiast samego słowa „styropian” · rysunek przejść instalacyjnych, który podpisałeś przed betonowaniem · dokument dostawy betonu z klasą.
Piony i przekątne pomierzone i wpisane do protokołu · otwory okienne i drzwiowe w wymiarach z projektu — sprawdzasz to, zanim zamówimy stolarkę.
Obróbki blacharskie i orynnowanie kompletne · budynek zamknięty, wnętrze suche · karty techniczne i gwarancje producentów pokrycia i stolarki w teczce.
Protokół próby szczelności instalacji wodnej, na zimno i na gorąco · protokół pomiarów elektrycznych · liczba obwodów i zapas miejsca w rozdzielnicy zgodne z tym, co przeszliśmy pokój po pokoju · zdjęcia instalacji przed zakryciem, które dostajesz, nawet jeśli nie poprosisz.
Taśma dylatacyjna po obwodzie każdego pomieszczenia · protokół wygrzewania wylewki · pomiar wilgoci, która została w wylewce, zrobiony przed ułożeniem podłogi. Bez tej kartki podłoga nie wchodzi.
Teczka z czterema dokumentami · dziennik budowy przekazany tobie · lista uwag z datami usunięcia, podpisana przez obie strony.

Płacisz za to, co już stoi.
Sześć odbiorów. Od czterech do sześciu płatności.
Ile dokładnie, ustalamy przy umowie — zależy to od zakresu. Faktura wychodzi po zamkniętym etapie, a podpisany protokół jest jej jedyną podstawą. W środku etapu nie ma czego podpisywać, więc nie ma też czego płacić.
Dwa odbiory z sześciu nie mają przy sobie pieniędzy: przed betonowaniem płyty i przed wylaniem podłóg. Oglądasz na nich warstwę, która za chwilę zniknie na trzydzieści lat. Termin obu dostajesz z wyprzedzeniem, żeby dało się wziąć wolne i przyjechać.
Kwot na tej stronie nie ma. Kosztorys rozpisuje kosztorysant na twoim projekcie i twojej działce, dostajesz go na papierze przed umową, a umowę pisze adwokat od deweloperki. Co przesuwa tę liczbę — opisane osobno.
Bank ma własny kalendarz. Kredyt wypłaca się zwykle w dwóch do czterech transz, a przed każdą bank sprawdza dokumentacją albo wizytą rzeczoznawcy, czy budowa doszła tam, gdzie miała. Nasze etapy są krótsze niż transze, więc oba kalendarze nakładamy na siebie przed umową — etap kończy się w punkcie, który bank umie rozpoznać jako zamknięty.

Cztery dokumenty do teczki.
Dostajesz je po etapie, którego dotyczą, bez proszenia. Dwa z nich każdy wykonawca i tak musi mieć — pytanie brzmi, czy trafiają do ciebie.
Mówi, co jest pod twoją działką, i rozstrzyga o rodzaju fundamentu. Jeśli grunt jest dobry i suchy, ławy potrafią wyjść taniej — wtedy tak powiemy. Decyduje wynik badania, nie nasza preferencja.
Instalacja idzie pod ciśnienie wyższe niż robocze, zanim zniknie w ścianie i pod wylewką. Próbę robimy też na gorąco, bo nieszczelność potrafi nie ujawnić się na zimno i wyjść po roku — wilgocią spod listew przypodłogowych.
Dowód, że instalacja została sprawdzona pod napięciem: skuteczność ochrony, rezystancja uziemienia, zadziałanie wyłączników różnicowoprądowych.
Jastrych to fachowa nazwa wylewki, CM to metoda sprawdzenia, ile wilgoci w niej jeszcze siedzi. Ten jeden papier decyduje o tym, czy za trzy lata podłoga zacznie się rozchodzić. Wygrzewanie startuje najwcześniej 21 dni po wylaniu, a pomiar robi się przed położeniem podłogi. Nie po.

Co, jeśli się spóźnimy.
Zakładamy do dwunastu miesięcy, ale nie wpisujemy tej samej liczby każdemu. Termin zależy od wielkości domu, zakresu prac i standardu wykończenia, więc ustalamy go z tobą przy umowie. Dom showroomowy w Korzonku ma 128 m²; ruszył 15 stycznia, planowane zakończenie to 6 grudnia.
Terminu nie przesuwa schnięcie tynku ani wygrzewanie wylewki — te tygodnie są policzone w harmonogramie. Przesuwają go pogoda, twoje zmiany w trakcie i urzędy.
Cały kalendarz, tydzień po tygodniu — ile trwa budowa domu.

Papiery mają nazwisko.
Zdanie „formalności bierzemy na siebie" nic nie znaczy, dopóki nie widać, kto co składa i kto płaci za czekanie. Dlatego każda pozycja — warunki zabudowy, projekt, pozwolenie, geodeta, kierownik budowy, dziennik, przyłącza, zawiadomienie o zakończeniu — ma w umowie przypisaną stronę.
Rozpisane pozycja po pozycji, razem z tym, co dzieje się z harmonogramem, gdy urząd milczy — kto załatwia co.
Wykonawca, nie deweloper.
Deweloper sprzedaje gotowy produkt i znika przy akcie notarialnym. Inwestor kupuje, żeby odsprzedać. My jesteśmy trzecią stroną: wykonawcą, który stoi na twojej budowie.
Ekipy są nasze i stałe. Murarska, dekarska, instalacyjna — te same, z którymi pracujemy od lat i które pracują też przy realizacjach Lux-Bud Design. Nie zbieramy ludzi na jedno zlecenie.
Dom showroomowy stoi w Korzonku. Płyta, ogrzewanie podłogowe w każdym pomieszczeniu, kamera od pierwszego dnia. Można go obejrzeć na miejscu — razem z warstwami, które w gotowym domu są już zakryte.
Reszta jest w umowie. Terminy, odbiory i granice zakresu zapisujemy punkt po punkcie, bo tylko to da się później rozliczyć.
Możesz przyprowadzić własnego inspektora. Kierownika budowy ustanawia inwestor, czyli ty — tak stanowi prawo budowlane. W praktyce bywa, że wskazuje go i opłaca wykonawca, i wtedy przestaje być niezależnym okiem. Wpisujemy twojemu inspektorowi do umowy prawo wstępu na budowę i wglądu w dokumenty. Opłacasz go ty; nas nie kosztuje złotówki.

Serwis po kluczach.
Pytanie o serwis nie brzmi „ile lat gwarancji", tylko gdzie kończy się naprawa.
Usunięcie usterki to jedno. Odtworzenie tego, co trzeba było rozebrać, żeby się do niej dostać, to drugie. Skucie płytek jest naprawą. Położenie nowych to osobna rozmowa, chyba że stoi w umowie.
U nas naprawa obejmuje jedno i drugie. Usterkę objętą gwarancją usuwamy i przywracamy element do właściwego stanu. Okres gwarancji jest zapisany w umowie.
Po jego upływie nie zostawiamy cię samego. Jeśli coś się wydarzy, pomagamy znaleźć rozwiązanie — choć to już nie jest naprawa gwarancyjna i tak to nazywamy.

Trzy pytania i numer.
Napisz, gdzie leży działka. Odpiszemy, co da się na niej dziś postawić i o co zapytać w urzędzie. Bezpłatnie i bez umowy.
ul. Akacjowa 2/4, 42-233 Wola Hankowska
Pon–Pt 8:00–18:00 · Sob 8:00–13:00
centrum@luxbuddesign.pl
Zacznij od rozmowy.
Tej strony nie musisz brać na słowo — możesz przyjechać i sprawdzić. Jeden przyjazd, dwie rzeczy: materiały, które w tym domu staną, i rozmowa o etapach z człowiekiem, który przeszedł je na własnej budowie.